samobojstwo
Motywacja, Trochę poważniej, Życie

Najprostsze sposoby na odebranie sobie życia

Jak szybko i efektywnie popełnić samobójstwo?

 

To co, pogadamy o śmierci?

Zabij w sobie wszystko to, co kochasz 

Porzuć wszystkie swoje pasje. Zostaw wszystko to co robisz, każdy rozpoczęty projekt, włożony trud w pracę i zainteresowania. Walnij tym wszystkim, stwierdź, że i tak nie ma sensu tego robić, bo jesteś słaby. Nic Ci nie wychodzi, do niczego nie dojdziesz, nic z tego nie będzie. Jest milion ludzi którzy robią to samo co Ty, rozpoczęli swoją prace wcześniej, starają się bardziej, wychodzi im lepiej. Wbij sobie w końcu do głowy, że nigdy ich nie przegonisz, nie będziesz lepszy. Więc po co się starać?

Zerwij kontakty

Zacznij olewać rodzinę, nie spotykaj się z ludźmi, nie wychodź do znajomych. Nie rozmawiaj ze swoimi przyjaciółmi, kłóć się ze swoim partnerem, najlepiej się z nim rozstań, bo tak będzie prościej. Zaszyj się w domu, przestań odbierać telefony, nie odpisuj na wiadomości, nie loguj się na Facebooka, nie flirtuj, nie komentuj, przestań. Przecież wolisz być sam, im nie zależy. Naprawdę. Każdy z nich jest taki sam, myśli tylko o swoim tyłku, w żadnym wypadku nie interesują ich Twoje problemy i Twoje życie. Będą Cię mieli za zwykłego nieudacznika, po co im ktoś taki?

Prześpij pół życia

Śpij w nocy, śpij w dzień, śpij przy każdej możliwej okazji. Nie wychodź z dresów, nie maluj się, bierz szybkie prysznice i wracaj do łóżka. Byle szybko! Bierz tabletki na sen, śpij, śpij ile możesz, bo nie musisz wtedy o niczym myśleć. W międzyczasie oglądaj durne seriale, pij litry herbaty, nie jedz, uchlej się czasami do nieprzytomności, zresetuj mózg i odpoczywaj. Rób wszystko żeby nie myśleć, przecież tak jest prościej.

Zamknij się w sobie

Przestań okazywać uczucia, zamknij wszystkie myśli w swojej głowie. Zwariuj. Nie szukaj pomocy, nie szukaj pocieszenia, nie zwierzaj się. Porzuć wiarę w siebie, nie akceptuj, nie toleruj żadnej rzeczy która Ci się przytrafi. Bądź złem tego świata, nie ufaj, nie pragnij. Zostaw.

Widzisz? To już. Właśnie umarłeś i nie jest do tego potrzebny sznur, żyletka czy tony tabletek na sen. W taki sposób nieświadomie zabijamy wszystko to, co w nas dobre, a to zawsze prowadzi do jednego. Nie róbcie tak. Nie zachowujcie się w ten sposób, nawet jeśli świat Wam się wali, wszystko idzie źle a Wasze życie przypomina kompletną tragedie. Ciśnijcie do przodu, bo poddawanie się prowadzi do niczego. Do tego trzeba czasu, ale wejdziecie do swojej głowy i wszystko poukładacie, prędzej czy później. Nie będzie dobrze, ale dacie radę.

Wierzę w Was.

 

 

Poprzedni post Następny post

Może spodoba Ci się jeszcze to?