a1
OFF-TOP

#czarnyprotest

Długo zastanawiałam się czy w ogóle poruszać ten temat. Z jednej strony nie lubię mówić o rzeczach których nie doświadczyłam – z drugiej, mam parę słów do powiedzenia.

Czy aborcja jest zła?

Moim zdaniem tak. Od zawsze istnieją spory w których ludzie debatują czy to już życie i człowiek czy tylko jakaś tam mała fasolka którą można spokojnie usunąć w razie potrzeby. W tej kwestii zdania nie zmienię – aborcja to zabijanie. Jakkolwiek by mi ktoś tłumaczył i wbijał do głowy, że jest inaczej, dla mnie jest to jednoznaczne. Na dzień dzisiejszy mogę powiedzieć, że sama nie zdecydowałabym się na to. Nie popieram takiego zachowania, nie podoba mi się i nie przyłożyłabym do tego ręki.

a2

ALE

Kim jestem żeby mówić innym jak żyć i decydować o ich ciele? Wszystkie kobiety na świecie powinny mieć wybór, bo mają rozum i potrafią się nim posługiwać. Każda z nas, indywidualnie rozstrzyga w jakiej jest sytuacji i naprawdę, nie jestem w stanie zrozumieć ludzi którzy narzucają innym swoje zdanie. Nie jesteś za aborcją? Uważasz, że jest to okrutne i brzydzi Cię sama myśl? Spoko, rozumiem. Zadecydowałaś tak względem siebie, nie musisz karać za Twój wybór dziewczyn z odmiennym zdaniem.

Co z tego, że nielegalne?

Wiecie jak to jest z nielegalnymi rzeczami. Ludzie i tak robią wszystko na co mają ochotę tylko, że w ukryciu. Zakaz aborcji wcale nie polepszy sytuacji i nie sprawi, że nagle wszystkie kobiety powiedzą „O, zakazali to zmieniam swoje poglądy o 180* i mimo tego, że mam inne przekonania to wolę umrzeć niż złamać prawo.”

To będzie się działo tak czy siak, tylko, że konsekwencje będą gorsze. Zabiegi będą wykonywane w „podziemiu” albo za granicami państwa, co będzie niebezpieczne i zagrażające życiu matek. Jeśli ktoś będzie chciał – znajdzie sposób i nie będzie zwracał uwagi na niebezpieczeństwo.

a3

#czarnyprotest ma sens?

Według mnie, nie powinno być ogólnego przyzwolenia na te zabiegi w każdej sytuacji. Robienie takich rzeczy z własnych widzimisię, bo tak wygodniej, bo w sumie to nie chcę mieć jeszcze dziecka, bo nie pomyślałam wcześniej i się nie zabezpieczyłam, jest zwyczajnie głupie.

Inaczej ma się sprawa w sytuacji gwałtów, zagrożenia życia matki, dziecka czy innych skrajnych wydarzeń. Jestem w stanie zrozumieć kobiety które decydują się na tak poważny krok i jestem pewna, że nie jest to dla nich proste i ta decyzja odbija się w mniejszym lub większym stopniu na ich psychice.

Podsumowując całą sytuacje, TAK, aborcja powinna być dozwolona w dramatycznych przypadkach. Mimo tego, że sama nie zdecydowałabym się na takie posunięcie i mam na ten temat całkowicie odmienne zdanie, nikt nie ma prawa wmawiać kobietom, że ich życie jest mniej ważne niż rozwijające się w ich ciele dziecko. Każda z nas może wyobrazić sobie taką sytuacje i podjąć decyzje zgodnie ze swoim sumieniem.

Dlatego tak, popieram #czarnyprotest i zachęcam Was do tego samego, nawet pomimo odmiennych poglądów. Otwórzcie troszkę umysł i zrozumcie, że nic nie jest czarne albo białe. Tak samo w tym przypadku, istnieje wiele odcieni szarości i nie da się definitywnie powiedzieć tak lub nie.

Poprzedni post Następny post

Może spodoba Ci się jeszcze to?

  • Typowy Anonim

    Ciekawie i przyjemnie się czytało..
    Też uważam, że opcja „dramatycznych” przypadków mogłaby być dostępna, jednak sytuacja zmienia się, gdy laska pomyśli „ojej.. wpadłam – jebne aborcje” … wtedy jest to po prostu żenujące.

  • Kompromis, który na razie jeszcze jest, jak dla mnie jest idealny. W dramatycznych, trudnych sytuacjach pozwala kobietom na wybór, a jednocześnie nie dochodzi do sytuacji typu „wpadłam, więc usunę”. Przynajmniej legalnie, bo istnieje jeszcze podziemie aborcyjne, nie zawsze zresztą bezpieczne dla zdrowia kobiet.
    Pozdrawiam
    Tutti